1
00:01:01,840 --> 00:01:05,680
ZONA ZAMFlRÓWNA

2
00:01:05,920 --> 00:01:09,879
Wed³ug powieœci|Stefana Sremca

3
00:01:34,319 --> 00:01:39,040
Dzieñ dobry, p. Sremac.|Czy¿by ju¿ by³ dzieñ? - Tak jest .

4
00:01:39,159 --> 00:01:42,760
Zaœwita jeszcze jeden|piêkny poranek w Niszu. -zaœwita.

5
00:01:42,879 --> 00:01:46,159
Zaraz siê o¿ywi rynek i ulice.

6
00:01:46,400 --> 00:01:51,560
Pierwsi id¹ ogrodnicy i murarze.|-wed³ug pozycji i stanowiska.

7
00:01:51,719 --> 00:01:57,159
A za nimi piekarze, cukiernicy,|s³udzy  i s³u¿¹ce. -Tak jest.

8
00:01:57,319 --> 00:02:01,879
jeden po drugim, rzemieœlnicy|otwieraj¹ swoje sklepy.

9
00:02:02,000 --> 00:02:07,159
Popotrzcie, nawet i ten ma|sklep. -Manasije, zwany Mane.

10
00:02:07,319 --> 00:02:11,719
Dopiero co skoñczy³ dwudziestkê,|a ju¿ ma ma³y zak³ad jubilerski!

11
00:02:11,840 --> 00:02:15,240
Wcale nie ma drzwi. Jak siê wchodzi?

12
00:02:16,560 --> 00:02:19,560
Oto, jak siê wchodzi!

13
00:02:22,520 --> 00:02:25,719
Oto najwa¿niejsi nauczyciele|o kwaœnej minie,

14
00:02:25,840 --> 00:02:29,680
rozmyœlaj¹ o ciê¿kim|po³o¿eniu nauczycieli.

15
00:02:29,919 --> 00:02:33,639
A oto i profesorowie.|Dzieñ dobry, koledzy.

16
00:02:33,759 --> 00:02:38,240
Dzieñ dobry, p. kolego.|Wczeœnie pan wsta³ dzisiaj? -A,tak.

17
00:02:38,360 --> 00:02:42,199
Usi¹dŸcie, kolego.|Sotirze! jeszcze jedn¹ kawê!

18
00:02:42,319 --> 00:02:47,039
Czy jest pan tu nowy?|-Tak, tak. Ogl¹dam sobie ten Nisz.

19
00:02:47,360 --> 00:02:51,159
Minê³o dopiero 10 lat|odkiedy wygnano Turków,

20
00:02:51,280 --> 00:02:55,240
a ju¿ siê tu narodzi³|nowy œwiat.

21
00:02:55,280 --> 00:02:58,960
Ilu ju¿ mamy profesorów|i jakich przedmiotów.

22
00:02:59,080 --> 00:03:03,919
Oto historycy i mikrobiolodzy.|Dzieñ dobry, biolodzy i a-wiolodzy!

23
00:03:04,240 --> 00:03:09,159
Oto filozofowie i matematycy.|To znaczy. ¿e czas, by ruszyæ do szko³y.

24
00:03:09,520 --> 00:03:13,560
Sotire, zapisz to na mój rachunek.

25
00:04:02,240 --> 00:04:04,879
Dok¹d siê spieszycie, dziewczyny?

26
00:04:05,039 --> 00:04:09,879
Przejœæ têdy dla tych dziewczyn|to tak samo ja dla staro¿ytnych ¿eglarzy

27
00:04:10,080 --> 00:04:15,199
przep³yn¹æ miêdzy Scyll¹ i Charybd¹.|-Dziennikarz? hej, dziennikarzu!

28
00:04:15,360 --> 00:04:20,600
Nie wspominaj o nas w gazecie|i masz kielicha. Dwa? Mo¿e byæ.

29
00:04:25,879 --> 00:04:30,240
Chleb i cha³wa za grosz. -Pierwsza jesteœ|dzisiaj. Przynosisz mi dobre szczêœcie.

30
00:04:30,480 --> 00:04:35,199
A oto ta ma³a, która ma trzy|przepiêkne siostry. -Zono,

31
00:04:35,319 --> 00:04:39,160
co robi twoja siostra|Kostadinka? -A siostra Ruszka?

32
00:04:39,279 --> 00:04:43,000
nic. -Co porabia|jej ojciec had¿i Zamfir?

33
00:04:43,120 --> 00:04:47,279
A co robi ta trzecia, naj³adniejsza,|Done? -Ktoœ ty, ¿e pytasz o ni¹?

34
00:04:47,399 --> 00:04:51,480
o ni¹ nic, ale|ona mi... -Amet !

35
00:04:51,560 --> 00:04:56,079
Daj jej cha³wy za dwa grosze,|¿eby zanios³a siostrze Kostadince.

36
00:04:59,480 --> 00:05:04,040
Ale¿ ja jej zaniosê,|p. Mane? -Zonie. Zonie.

37
00:05:05,199 --> 00:05:09,639
Zono! Zono! -OdejdŸ!|-Zanieœ to, Manulacz.

38
00:05:09,759 --> 00:05:13,800
Zanieœ do domu. -Mamo! Tato!

39
00:05:14,920 --> 00:05:20,639
Perso -Jordanie, oto mój syn!|, Manulac jest moim synem.

40
00:05:20,839 --> 00:05:25,240
Mój jest Manulacz ! -To jest|moja córka! Moja córka!

41
00:05:25,680 --> 00:05:29,639
Mój nastêpca tronu.|-Zamilcz !

42
00:05:30,959 --> 00:05:37,199
Co jest, córeczko mamusi?|-Szkoda tyle cha³wy, pomyœlalam.

43
00:05:37,879 --> 00:05:42,160
Mamo, dwa grosze siê nie zapodzia³y| -To jest tausia ch³opczyk!

44
00:05:42,439 --> 00:05:48,040
Tato! Mamo! Pieni¹dze dzisiaj|s¹ wiele watre. Jest Oszczêdnoœæ!

45
00:05:49,959 --> 00:05:55,240
Sk¹d wizi¹³eœ to s³owo,|oœl¹tko Jordanowe ?

46
00:05:55,639 --> 00:06:00,360
Jak powiedzia³aœ ?|-Oszczêdnoœæ, mamo!

47
00:06:01,560 --> 00:06:05,360
ChodŸ tu. Pó³ beczki|soli zjad³em

48
00:06:05,560 --> 00:06:09,519
i nie znam tego s³owa, a popatrz|na niego jaki jest i ju¿ zna. -Zna.

49
00:06:09,639 --> 00:06:14,560
Ej¿e, piêknoœci tatusiowe|powtórz to s³owo. -Dalej¿e. -Oszczêdnoœæ!

50
00:06:15,000 --> 00:06:20,079
Popatrzcie, ten szczeniak bêdzie bankierem|w belgradzkim biznesie.

51
00:06:20,279 --> 00:06:24,839
had¿i Zamfir, znany|bogacz. Za Turków,

52
00:06:25,000 --> 00:06:28,839
spotyka³ siê z Pasz¹ kiedy chcia³.|By³ i potê¿ny na dworze w samym Stambule.

53
00:06:29,079 --> 00:06:33,680
Sk¹d wzi¹³ tak¹ moc?|-Z wielkiego bogactwa.

54
00:07:59,319 --> 00:08:02,240
Obudzi³ siê!

55
00:08:25,360 --> 00:08:30,439
Dzieñ dobry, profesorze.|-To jest jego czwarta, najm³odsza.

56
00:08:31,720 --> 00:08:35,679
Ma³a Zona Zamfirówna.

57
00:08:39,759 --> 00:08:43,279
Siostrzyczki moje mi³e !

58
00:08:50,639 --> 00:08:54,440
Pêk³a ci ta|twoja maleñka kamizelka.

59
00:08:54,639 --> 00:08:58,399
Wyjdziesz za m¹¿ i zostaniesz gospodyni¹.

60
00:08:59,279 --> 00:09:04,200
Zostaniesz gospodyni¹ i bêdziesz strzec|honoru. Honor to jest wielki kapita³.

61
00:09:05,200 --> 00:09:08,919
A ty, Zono, jak ci idzie w szkole?

62
00:09:09,039 --> 00:09:13,320
Dobrze, tato.|-A córka bogacza Jovana?

63
00:09:13,559 --> 00:09:18,039
Ju¿ nie chodzi do szko³y.|-Nie chodzi. Nie chodzi.

64
00:09:18,159 --> 00:09:22,600
Jej tata znalaz³ mi³osny|list do jednego urzêdnika.

65
00:09:22,759 --> 00:09:28,639
Ty wiêcej do szko³y masz nie chodziæ.|-Ojej, nie rób tego, tato. Szkoda mi.

66
00:09:32,600 --> 00:09:37,000
Dlaczego nie poœlemy jej do|wy¿szej szko³y w Belgradzie? -Co proszê?

67
00:09:37,120 --> 00:09:42,399
¯eby nauczy³a siê niemieckiego i pisa³a|listy do oficerów i in¿ynierów?

68
00:09:42,440 --> 00:09:47,000
Za mojego ¿ycia,|to siê nie stanie.

69
00:09:48,200 --> 00:09:52,799
Dobrze. -Ej, mi³e siostrzyczki...

70
00:09:54,039 --> 00:09:59,080
Ju¿ po mnie.|-Ej, moja ty zwariowana.

71
00:09:59,840 --> 00:10:05,279
Twój czas dopiero nadejdzie. Nas|trójkê szybko wydadz¹. Do Leskowca,

72
00:10:05,559 --> 00:10:10,840
Pirotu, Wrania, a ty bêdziesz| tatusia jedyn¹ ulubiennic¹.

73
00:11:21,360 --> 00:11:26,519
Ciebie tak chêtnie za m¹¿|nie wydam. Ty jesteœ moj¹ ulubiennic¹.

74
00:11:51,399 --> 00:11:57,080
Gdzie jest to kochane maleñstwo,|jakie maleñstwo? -O, dziewczynka Zone.

75
00:11:57,360 --> 00:12:02,200
Jaka dziewczynka?|Ona jest ju¿ doros³a.

76
00:12:02,519 --> 00:12:07,120
Jakoœ siê zmieni³a.|Posy³am j¹ po cybuch,

77
00:12:07,360 --> 00:12:11,759
a ona mi przynosi|ks¹¿kê rachunkow¹.

78
00:12:11,840 --> 00:12:15,480
Ca³y dzieñ spêdza przed lustrem.

79
00:12:18,879 --> 00:12:24,039
Spotka³a siê z jednym ch³opakiem.|-Kto? -Zone. widzieli j¹.

80
00:12:25,240 --> 00:12:30,960
Co siê dzieje z dzisiejszymi dziewczynami?|-Zone! ChodŸ tu! S³yszysz mnie?

81
00:12:31,360 --> 00:12:35,320
Ju¿ idê, mamo, przebieram siê.

82
00:12:35,519 --> 00:12:40,799
Zone, zaraz mi tu przychodŸ|¿eby ciê ciotki i stryjenki zobaczy³y!

83
00:13:04,879 --> 00:13:09,360
Wszystkie Zamfirowe dzieci|by³y ³adne, ale ta...

84
00:13:09,639 --> 00:13:16,840
Ta jest naj³adniejsza! -Czarna Taszano,|za taki wianek ¿ycie mo¿na oddaæ!

85
00:13:17,879 --> 00:13:23,480
Zono, córeczko, ju¿ nie jesteœ|dzieckiem. Musisz byæ ostro¿na.

86
00:13:23,600 --> 00:13:29,080
Dziewczyno, my twoje ciotki i stryjenki|bêdziemy uwa¿aæ na ciebie.|-Trzeba j¹ pokazaæ na rynku.

87
00:13:29,320 --> 00:13:34,480
niech j¹ zobacz¹ na ulicy.|-l w tureckiej ³aŸni. -W k¹pieli?

88
00:13:34,600 --> 00:13:38,000
ja? Ojej!

89
00:13:41,279 --> 00:13:46,759
Jak d³ugo jeszcze bêdziesz przychodziæ|taki rozczochrany i bez czapki?|Nie mogê sobie przypomnieæ, gdzie j¹ zgubi³em.

90
00:13:47,559 --> 00:13:52,320
I ju¿ szeœæ miesiêcy|minê³o. Przypomnij sobie !

91
00:13:58,240 --> 00:14:05,679
Brawo, Mane, prawdziwy|handel. -Zobacz tê pracê.

92
00:14:08,360 --> 00:14:13,759
To jest zrobione dla cerkwi|Œw. Panteli. Pote, zanieœ to.

93
00:14:14,080 --> 00:14:18,240
To przynios³a matka. Na obiad.

94
00:14:21,879 --> 00:14:25,960
Dzieñ dobry, wasz syn|robi ³adne postêpy. -Tak.

95
00:14:26,159 --> 00:14:31,559
ale teraz gotujê na trójkê.|-Mo¿e przyprowadzi synow¹ ¿eby mi pomog³a.

96
00:14:32,799 --> 00:14:36,159
Zobacz, zobacz, periodyk Antykwariusz.

97
00:14:36,320 --> 00:14:40,159
Proszê pani, pani syn|jest tak¿e numizmatykiem.

98
00:14:40,279 --> 00:14:44,720
A co to jest ? -niech siê pani nie boi|to nie jest niebezpieczne.

99
00:15:03,679 --> 00:15:09,679
Tato! Zobacz! Naszemu Giganowi|siê podoba Pirga. -Tako jest, synu.

100
00:15:10,039 --> 00:15:16,879
Przecie¿ jest kogutem. -A Trsa|i Pirga spuœci³y g³owy... O, tak.

101
00:15:17,399 --> 00:15:22,519
Dobrze jest, synu. -Tato, ale|tak. -Dobrze jest, przestañ.

102
00:15:25,159 --> 00:15:30,480
Tato, popatrz na ni¹.|Co to za dziewczyna ?

103
00:15:31,639 --> 00:15:37,240
Ona nie jest z Niszu. -Nie poznajesz|jej? Œlepy jesteœ? To jest Zona.

104
00:15:37,360 --> 00:15:40,759
Zona Zamfirówna.

105
00:15:44,399 --> 00:15:47,919
Zono, czy to ty ?

106
00:16:13,120 --> 00:16:17,720
To coœ nowego w Niszu.|-Moja taktyka jest znana.

107
00:16:17,840 --> 00:16:21,480
Dwa razy przejdê ko³o|niej, nie patrzê na ni¹,

108
00:16:21,519 --> 00:16:26,080
a trzeci raz tak na ni¹ popatrzê|¿e jej siê kolana ugn¹. Uwa¿aj teraz.

109
00:16:35,320 --> 00:16:38,039
Proszê wybaczyæ.

110
00:16:43,559 --> 00:16:47,440
Mane! Mane, chodŸ tu !

111
00:16:47,720 --> 00:16:51,399
Popatrz.|-Co jest ?

112
00:16:51,440 --> 00:16:55,960
Co to za jedna ? -Zona Zamfirówna.

113
00:17:03,720 --> 00:17:07,119
Nie gap siê na ni¹!

114
00:17:11,839 --> 00:17:15,359
Taktycznie to ca³kiem nietrafne.

115
00:17:15,480 --> 00:17:21,519
Szukaj partii dla siebie. Pamiêtaj|czyj¹ jesteœ córk¹. -jeden jest bogacz Zamfir.

116
00:17:22,279 --> 00:17:26,240
Jeœli nie w Niszu, znajdziesz kogoœ|w Leskowcu, Pirocie, Wraniu...

117
00:17:26,359 --> 00:17:31,079
Jesteœ za dobra dla|rzemieœlników i innych lekkoduchów.

118
00:17:55,400 --> 00:18:00,119
To jest, p. sier¿ancie nasz przyjaciel,|pan František, brat Czech.

119
00:18:00,240 --> 00:18:04,640
Jako jedyny spoœród tych panów skoñczy³em|konserwatorium, proszê pana.

120
00:18:04,839 --> 00:18:08,920
A ci panowie nie skoñczyli|konserwatorium? -Tak jest.

121
00:18:09,119 --> 00:18:13,960
Gra³em te¿ Fantazjê Paganiniego|na strunie G, proszê pana.

122
00:18:14,559 --> 00:18:20,000
Sk¹d siê wziêliœcie? -U nas siê|pije piwo, a tu ¿upskie wino.

123
00:18:20,880 --> 00:18:26,319
ma³o co dro¿sze od wody,|ale wyborne. Dalej, panowie!

124
00:18:33,119 --> 00:18:39,359
Mado, gdzie siê podzia³a twoja|uroda? -Nasza pora ju¿ minê³a.

125
00:18:39,680 --> 00:18:43,839
Brak³o m³odoœci i urody|tak jak jaskó³ki jesieni¹.

126
00:18:43,960 --> 00:18:48,119
One wracaj¹|wiosn¹, ale twoja m³odoœæ

127
00:18:48,240 --> 00:18:52,400
i moja uroda niestety, nie.

128
00:18:55,039 --> 00:18:59,880
Tato, czy mogê popatrzeæ na kolo?|-Tak, ale ¿ebyœ mi nie tañczy³a.

129
00:19:00,440 --> 00:19:05,880
Nêdza tañczy, a bogacze|patrz¹. -Dobrze, tato.

130
00:19:14,279 --> 00:19:18,079
Przebiera siê do kola.

131
00:19:19,279 --> 00:19:23,880
Coœ znalaz³.|Naprawdê mu pasuje.

132
00:19:24,680 --> 00:19:29,599
Kiedy za³o¿y te w¹skie spodnie...|-l tê bawe³nian¹ koszulê...

133
00:19:29,839 --> 00:19:32,240
ldziemy.

134
00:19:34,319 --> 00:19:39,839
Czeœæ wam, ciotki i stryjenki, jak|siê macie? -Czeœæ. -Popatrz, popatrz.

135
00:19:45,359 --> 00:19:49,400
Co robicie ? -E, tak siedzimy sobie trochê.

136
00:19:49,920 --> 00:19:55,920
Z czego jest ten ³añcuszek od|zegarka? Czy jest srebrny ? -jest.

137
00:19:56,240 --> 00:20:01,960
Sam go zrobi³. -¯eno, chodŸ,|o¿enimy to nasze oœl¹tko.

138
00:20:02,279 --> 00:20:06,680
Wszystko w swoim czasie.|-Czas jest. Zapuœci³eœ w¹sy.

139
00:20:06,799 --> 00:20:11,200
W Niszu siê to wie. Jeœli mo¿esz|zapuœciæ w¹sy, mo¿esz siê o¿eniæ.

140
00:20:11,319 --> 00:20:15,240
O, no, nie wiedzia³em o tym|To ju¿ teraz wiesz.

141
00:20:27,359 --> 00:20:30,960
Tato! Mamo!

142
00:20:31,240 --> 00:20:35,519
Tato! jajka! Tato!

143
00:20:35,799 --> 00:20:40,680
Tinka i Pirga znios³y jaja u s¹siada.|A ja je wzi¹³em i przynios³em.

144
00:20:41,680 --> 00:20:47,160
jeszcze ciep³e. -A co, mam wyrzuciæ?|Tato, to s¹ pieni¹dze.

145
00:20:47,519 --> 00:20:52,119
Tak jest. Masz tobie.|ldŸ do kola i zabaw siê.

146
00:20:52,240 --> 00:20:58,640
Pieni¹dze teraz drogie. Oszczêdnoœæ|jest. -Dobrze. -Oszczêdnoœæ, tato.

147
00:20:58,880 --> 00:21:04,160
Skarbie tatusia, idŸ|do kola sobie potañczyæ.

148
00:21:07,759 --> 00:21:12,039
Czeœæ, Mane.|-Czeœæ. -Jak siê masz ? -Dobrze.

149
00:21:12,480 --> 00:21:17,240
Czy widzisz jak tylko na niego|patrzy? -Co mu mówi?

150
00:21:20,839 --> 00:21:26,000
Jak go sobie urabia.|-Nic sobie nie wymyœlaj.

151
00:21:26,440 --> 00:21:30,799
Mi³ujê ciê jakbyœ by³ moim synem.

152
00:21:37,920 --> 00:21:43,319
Ej, czarna wdowo, urodzi³aœ|syna rozpustnika.

153
00:21:57,640 --> 00:22:01,160
Bracie, puœæ mnie ¿ebym umar³.

154
00:22:01,240 --> 00:22:06,160
Mój stopieñ jest za s³aby|dopiero jak mnie mianuj¹ oficerem.

155
00:22:07,759 --> 00:22:11,279
Popatrzcie na Manulacza!

156
00:22:22,799 --> 00:22:27,880
To du¿o pieniêdzy. -Graj|tê moj¹. -Proszê, panie.

157
00:22:30,279 --> 00:22:34,440
To prawdziwy mistrz.|-Có¿ to brzêczy?

158
00:22:34,680 --> 00:22:38,519
Za³o¿y³ dzwoneczki na buty.

159
00:22:41,799 --> 00:22:46,559
Co to za dziewczyny? Wszystkie|zatañczy³y z powodu tego z³otnika.

160
00:22:46,640 --> 00:22:50,039
Jak gêsi i owce.

161
00:22:50,160 --> 00:22:55,279
Oto mój Gmitracz. ldê|do kola. -ldŸ. -idê i ja. -l ja.

162
00:23:03,960 --> 00:23:08,400
Proszê, p¹czki, Zono. -WeŸ,|Zono. -dziêki, Manulaczu.

163
00:23:09,400 --> 00:23:13,559
Przesuñ siê trochê, proszê ciê.

164
00:23:20,279 --> 00:23:24,680
Teraz do ataku! PoprowadŸ|kolo prosto na ni¹!

165
00:23:29,039 --> 00:23:33,839
Nie patrz na ni¹!|Na mnie patrz ! Na mnie!

166
00:23:34,279 --> 00:23:38,559
Obróæ siê i w|drug¹ stronê! dalej!

167
00:23:45,279 --> 00:23:50,319
Teraz siê nagle odwróæ|i popatrz prosto w oczy.

168
00:23:54,480 --> 00:23:59,559
Geno, nie myœl sobie. Nie jestem gêsi¹.|-Atak przeprowadzony doskonale.

169
00:24:53,039 --> 00:24:56,559
Popatrz na tego w³óczykija.

170
00:24:56,599 --> 00:25:02,440
£atwo mu. Nie ma wydatków|jak pozostali, ojcowie rodzin.

171
00:25:02,880 --> 00:25:05,839
Pró¿niak!

172
00:25:26,720 --> 00:25:31,559
Co tu robicie?|-Zona. przebiera siê.

173
00:26:04,240 --> 00:26:06,759
Mistrzu Mane. -Co jest ?

174
00:26:07,440 --> 00:26:11,599
Widzieliœmy j¹ jak|siê przebiera³a. -Kogo?

175
00:26:11,720 --> 00:26:16,200
Zona siê przebiera³a,|a my na to trochê patrzyliœmy.

176
00:26:19,519 --> 00:26:23,039
Mane, porywaj¹ca jest.

177
00:26:58,440 --> 00:27:03,079
Hañba dla naszej profesji. -Jeœli|chcesz, napiszê o tym w gazecie.

178
00:27:03,200 --> 00:27:09,000
Tylko powiedz. -Tak mu|zapieprzê paszkwil... Tylko musisz powiedzieæ.

179
00:27:09,160 --> 00:27:13,839
Zapieprz, mi³y bracie,|zapieprz. Masz kielicha.

180
00:27:14,079 --> 00:27:18,440
Dwa i mamy umowê. R¹sia.

181
00:27:21,359 --> 00:27:24,759
Stop! ChodŸ tu.

182
00:27:27,079 --> 00:27:35,640
Dzisiejszej nocy patrzy³em|jak siê przebiera³aœ, Zono...

183
00:28:10,759 --> 00:28:14,920
Co ci jest ? -Od kogo|siê nauczy³eœ tej piosenki, g³upku?

184
00:28:15,160 --> 00:28:19,319
Od ciebie, bracie Kote. -Ode mnie?

185
00:28:52,759 --> 00:28:56,119
Mistrzu, zobacz!

186
00:29:17,720 --> 00:29:21,240
Gdzie siê pali, bracie?

187
00:29:21,599 --> 00:29:24,680
Trzymaj to!

188
00:29:28,359 --> 00:29:32,920
Teraz obróæ sie spokojnie i|majestatycznie. Spisz siê.

189
00:29:33,920 --> 00:29:38,799
Wa¿na taktyczna chwila. Interesuj¹ca|ciê osoba w ogóle ciê nie obchodzi.

190
00:29:38,960 --> 00:29:42,720
Przechodzusz ch³odny, niedostêpny.

191
00:30:36,440 --> 00:30:40,920
Czeœæ, ciotko Donke, chcesz moje|myd³o ? -weŸ moje, ciotko Donke.

192
00:30:41,160 --> 00:30:46,799
Przywiezione z Wiednia. -Rybeczki,|wiem, ¿e to nie dla mnie.

193
00:30:49,160 --> 00:30:55,039
Pytam, która z was, rybeczki bêdzie,|jesieni¹ moj¹ synow¹, ha?

194
00:31:00,200 --> 00:31:05,039
czy widzia³aœ, Doke,|jaka piêkna jest ta Zona?

195
00:31:05,319 --> 00:31:11,200
Popatrz na ni¹ . -Prawdê mówisz, Perso. Dopiero|teraz lepiej siê jej przyjrza³am.

196
00:31:12,799 --> 00:31:18,599
Wezmê j¹ dla mojego|Manulacza. Co jest?

197
00:31:20,279 --> 00:31:24,759
Bo¿e! Bia³a jak lilia.

198
00:31:25,000 --> 00:31:30,160
Oczy jak szafiry,|a szyja - ³abêdzia.

199
00:31:31,240 --> 00:31:34,480
A usta...!

200
00:31:37,839 --> 00:31:41,519
Ka¿dego wieczora rozbija kawiarniê.

201
00:31:41,839 --> 00:31:47,240
Ten szuler i kobieciarz i nie jest ¿adnym|mistrzem... -Któ¿ to nie jest mistrzem?

202
00:31:48,119 --> 00:31:53,000
Tu pisze Mane. -Nie,|Ty dla mnie nie jesteœ ¿adnym mistrzem.

203
00:31:54,599 --> 00:32:00,960
Ten pró¿niak w ka¿dy wieczór lumpuje.

204
00:32:01,519 --> 00:32:07,559
Czy¿by nasz Mane? -Trwoni|pieni¹dze na tancerki...

205
00:32:09,000 --> 00:32:13,039
A, to tak! Suki jedne! Beze mnie!

206
00:32:15,920 --> 00:32:21,200
Zebra³yœmy siê z powodu hañby...|-Beze mnie? Dlaczego? -To powa¿na sprawa.

207
00:32:21,400 --> 00:32:27,000
A ja nie jestem powa¿na ? -Ty pijesz|i palisz! -Ja wam dam, milczeæ mi tu!

208
00:32:29,200 --> 00:32:34,319
Uspokójcie siê, kobiety, siadajcie!|Siadajcie! Doke! Siadaj!

209
00:32:36,519 --> 00:32:42,000
Czêstujcie siê i rozwa¿my|co poczniemy z oœl¹tkiem. -Trzeba go o¿eniæ.

210
00:32:42,240 --> 00:32:49,160
To wszystko co trzeba. -Bêdzie ³atwo.|S¹ dziewczyny. -Frosina... Kalina... -Jona...

211
00:32:51,680 --> 00:32:57,599
Wszystkie s¹ ³adne, ale gdy|zobaczy³am w ³aŸni tê Zonê Zamfirównê...

212
00:32:58,160 --> 00:33:02,759
Gdy zobaczy³am|jej w¹sk¹ taliê...

213
00:33:02,920 --> 00:33:09,240
Bia³e jêdrne piersi, zupe³nie jak dwie|du¿e fili¿anki... -Jak mówisz?

214
00:33:10,119 --> 00:33:15,680
WstydŸ siê! -Fuj! Co ty wygadujesz ?|-WstydŸ siê! -Tak. Do domu idŸ...

215
00:33:16,000 --> 00:33:23,480
To idê sobie do domu, puœæ mnie,|kto walczy za Manulacza? ja. Wy nie.

216
00:33:24,960 --> 00:33:29,839
Marsz do domu...|-Przeklête... -Marsz...

217
00:33:35,119 --> 00:33:39,519
Powiedz mu o tych dziewczynach.|O Lenczy, O Donie... -l o Timczy...

218
00:33:40,839 --> 00:33:45,880
Tylko o jednej mu powiedz.|O Zonie. Zonie Zamfirównie.

219
00:33:46,119 --> 00:33:50,000
Dobrze jest, Doke. ldŸ|i po³ó¿ siê. Przeœpij siê trochê.

220
00:33:50,160 --> 00:33:54,480
PójdŸ ze mn¹ do ³aŸni|zobaczyæ tê bogaczkê Zonê. -Dobrze, dobrze.

221
00:33:54,559 --> 00:34:00,119
Po³ó¿ siê. Przeœpij siê.|-Zona Zamfirówna!

222
00:34:13,199 --> 00:34:17,039
Co to mamy dzisiaj ? Co to za|t³umy ? -Dzieñ œw. Jana.

223
00:34:17,159 --> 00:34:23,400
Wtedy Nisz jest najbardziej o¿ywiony. |-Wszyscy tu s¹. -A najwiêcej dziewczyn i ch³opaków.

224
00:34:24,159 --> 00:34:29,679
Zamo¿nych i ubogich. A|tu s¹ równie¿ agenci handlowi ze stolicy.

225
00:34:30,000 --> 00:34:34,280
Kupcy, którzy|handluj¹ z Wiedniem i Królewcem.

226
00:34:34,440 --> 00:34:38,480
Drobni handlarze którzy od grubych|kupuj¹, drobni praktykanci

227
00:34:38,559 --> 00:34:41,519
i rasowi cwaniacy.

228
00:34:41,800 --> 00:34:44,599
Ej, dzieci, dzieci.

229
00:34:49,400 --> 00:34:54,239
Z której wsi jesteœ, dziecino?|-Z Wrtisztu. -Stary cap.

230
00:34:54,440 --> 00:34:59,960
Mog³aby byæ jego córk¹. -A kto|jest twoj¹ matk¹? -Bela. -Bela?

231
00:35:02,920 --> 00:35:05,199
Bela.

232
00:35:05,880 --> 00:35:11,599
Bela. Siwa kosa jeszcze podkasza|swoje kochanki po wsiach.

233
00:35:24,760 --> 00:35:29,599
Akurat do siebie pasuj¹ Mane i Kalina.

234
00:35:30,800 --> 00:35:35,800
Jak niebieski hiacynt i zielony narcyz.

235
00:35:40,519 --> 00:35:45,920
Co to za jedna ? -S¹siadka.|Kalina. -W³aœnie mam przez ni¹ k³opot.

236
00:35:46,119 --> 00:35:50,960
To biedota. -Powiedzia³am|ci ¿e w³aœnie jest moim k³opotem.

237
00:36:00,960 --> 00:36:05,800
ldê do kola. -Zono! -A¿ebyœ|w domu nic nie powiedzia³a, proszê ciê.

238
00:36:42,840 --> 00:36:46,280
Stój! -Proszê pana.

239
00:36:46,559 --> 00:36:49,440
ChodŸ tutaj.

240
00:36:51,559 --> 00:36:55,960
Taktycznie wszystko robisz|b³êdnie. Patrz.

241
00:36:56,400 --> 00:36:59,800
Œmieje siê z ciebie.

242
00:37:01,239 --> 00:37:06,960
A teraz idŸ porozmawiaæ|z Kalin¹. dalej.

243
00:37:19,679 --> 00:37:22,760
Zono, weŸ sobie!

244
00:37:24,400 --> 00:37:29,239
Zono! -Tu jestem. -WeŸ|p¹czki. jeszcze ciep³e.

245
00:37:29,480 --> 00:37:33,880
Vasko, podejdŸ do tej...|Jak siê nazywa? -Kalina.

246
00:37:34,119 --> 00:37:39,079
Powiedz jej ¿e j¹ wo³a Zona|Zamfirówna. -Zono, weŸ p¹czki.

247
00:37:39,239 --> 00:37:43,079
Uciekaj, Manulaczu. Nie chcê.

248
00:37:52,719 --> 00:37:58,400
Co chcesz, Zono? -Biedot¹|jesteœ. Gdy jesz obiad to kolacji ju¿ nie.

249
00:38:00,159 --> 00:38:05,679
Vaska wychodzi za m¹¿. B¹dŸ jej|s³u¿¹c¹. -S³u¿ê tylko u mamy.

250
00:38:06,199 --> 00:38:12,239
A mê¿owi ? -Jeœli Bóg da,|i jemu. -Manetowi?

251
00:38:13,679 --> 00:38:16,559
Wstrêciuch.

252
00:38:17,440 --> 00:38:24,000
Proszê? -To znaczy ¿e nie chcesz byæ moj¹|s³u¿¹c¹. -Nie jestem dla waszego domu.

253
00:38:24,719 --> 00:38:30,000
Ale dla kola jesteœ. -Zono!|Nie s³uchaj jej, Kalino. OdejdŸ.

254
00:38:38,920 --> 00:38:43,639
Mistrzu Mane, pozdrowi³a|ciê Zona. -Vasko, czy¿by ?

255
00:38:44,840 --> 00:38:49,559
Co powiedzia³a ?|-¯e ciê Zona pozdrowi³a.

256
00:39:18,840 --> 00:39:22,800
Mane! Tato! -G³upku jeden!

257
00:39:23,000 --> 00:39:28,599
raz do roku zapali...|-Tylko gdy dobrze handlujemy. -Daj!

258
00:39:32,360 --> 00:39:37,199
Wydaje siê ¿e mi³oœæ jest na|horyzoncie. -Zono, masz go!

259
00:39:42,880 --> 00:39:48,079
Oto on. W dzieñ spaceruje ze strzelb¹,|a wieczorem mu Cyganie graj¹!

260
00:39:48,159 --> 00:39:54,639
Na ka¿dej ulicy ma po|jednej ukochanej. Zono! Zono!

261
00:39:55,079 --> 00:39:59,440
Ah, te dzisiejsze dziewczyny. Tañczy³aœ|z nim. -Nic nie zasz³o.

262
00:39:59,480 --> 00:40:04,039
Sta³ ko³o mnie. -Czego|szukalaœ w kolu, bogaczko?

263
00:40:04,280 --> 00:40:09,000
Dobrze mi rzek³aœ ¿ebym siê|powiesi³a. -¯e jest przynajmiej handlarzem.

264
00:40:09,079 --> 00:40:14,480
Pró¿niak. -Niechby by³ ubogi,|tylko ¿eby by³ skromny. Jak Manulacz.

265
00:40:14,800 --> 00:40:20,199
Jaki ojciec, taki syn...|-£obuz! -W³óczykij -Pró¿niak!

266
00:41:37,000 --> 00:41:40,719
Vasko, ja umrê.

267
00:41:42,800 --> 00:41:46,199
Czeœæ, mistrzu Mane.

268
00:41:46,440 --> 00:41:49,840
Czeœæ, Vasko.

269
00:41:50,719 --> 00:41:53,480
Usi¹dŸ.

270
00:41:58,239 --> 00:42:01,400
Dobrze siê masz ? -Owszem.

271
00:42:01,480 --> 00:42:06,639
WeŸ, jest twoje. -Nie mogê.|-ej¿e, wiem, ¿e wychodzisz za m¹¿.

272
00:42:07,480 --> 00:42:11,199
Dziêki ci, mistrzu Mane.

273
00:42:15,039 --> 00:42:21,119
A Zona? -Zona?|jest bardzo roz¿alona.

274
00:42:22,000 --> 00:42:26,480
Dlaczego? -A, jak ci to powiedzieæ ?

275
00:42:26,719 --> 00:42:31,199
P³acze. -Czy nie k³amiesz,|Vasko? -Jak Boga kocham, nie k³amiê.

276
00:42:31,440 --> 00:42:34,840
P³acze. -P³acze.

277
00:42:35,039 --> 00:42:40,480
A czy pyta³a o mnie ? -Czy¿byœ|nie rozumia³ ? Bardzo siê jej podobasz.

278
00:42:46,960 --> 00:42:51,679
A, to takie rzeczy. A kim dla ciebie|jestem ja, oœle jeden?

279
00:42:51,920 --> 00:42:58,119
Ciotce nic nie mówisz. -O kim mam|ci powiedzieæ? -O Zonie Zamfirównie.

280
00:42:58,840 --> 00:43:02,679
Proszê ciê, to siê nie mo¿e|wydaæ. -Po co to ukrywaæ?

281
00:43:02,920 --> 00:43:07,079
Ona nie jest dla mnie. Nie móg³bym...|-Dlaczego? -Oni to oni, a my to my.

282
00:43:07,199 --> 00:43:11,599
Tylko tu siedŸ. ja|wszystko za³atwiê. To nietrudne.

283
00:43:11,679 --> 00:43:17,719
Doke! -Ty masz swoje rzemios³o, a ja|swoje. Patrz co dla ciebie zrobiê.

284
00:43:18,719 --> 00:43:23,679
B¹dŸ przeklêta jeœli mnie wpêdzisz|w niedolê. -Nie jestem wieœniaczk¹.

285
00:43:23,760 --> 00:43:29,320
Znam mores. Wszystko|bêdzie wytwornie. Z polityk¹.

286
00:43:30,719 --> 00:43:34,159
Wdowo! -Doke! Doke!

287
00:43:35,079 --> 00:43:41,079
Jak nas Mane zna coœmy warci.|Z³otnik umie rozpoznaæ  z³oto.

288
00:43:41,199 --> 00:43:45,159
Jakie z³oto, g³upku? -Zamfirowe.

289
00:43:45,239 --> 00:43:50,199
Mane i Zona siê kochaj¹. -Milcz, czarna|Doke, przestañ z tym g³upotami.

290
00:43:50,440 --> 00:43:55,679
Jak oni do siebie pasuj¹. A jakie|bêd¹ mieli dzieci.

291
00:43:55,800 --> 00:43:59,960
A ty ich, babko, przygarniesz |pod skrzyd³o. -Doke, na rozum ci pad³o ?

292
00:44:00,079 --> 00:44:04,360
My nie mamy z nimi nic wspólnego.|-Sama wszystko uporz¹dkujê.

293
00:44:04,599 --> 00:44:09,519
Tylko nie to, ciotko. -O nic siê|nie martw. Otoczê ich trochê.

294
00:44:10,760 --> 00:44:15,599
A potem wszystko siê pouk³ada|jak wed³ug in¿ynierskiego planu.

295
00:44:16,280 --> 00:44:22,119
Mamo, zhañbi nas.|-jej, szalona jest. Zupe³nie zwariowa³a.

296
00:44:28,360 --> 00:44:33,320
Jest dziwnie. Nikt nas nie wo³a.

297
00:44:34,960 --> 00:44:39,360
Ani Aglajica. Ani Hristina.

298
00:44:40,800 --> 00:44:46,280
G³ucho wszêdzie, co to bêdzie. -Aha. Dziwne.

299
00:45:03,639 --> 00:45:08,639
Czy jest gospodyni w domu?|-jest, ale gospodarz œpi.

300
00:45:08,760 --> 00:45:13,360
A, niech œpi. Nie|potrzebny mi on, tylko gospodyni.

301
00:45:31,719 --> 00:45:36,480
Czy widzia³yœcie jak|zamknê³a drzwi ? -tak.

302
00:45:36,679 --> 00:45:41,840
To znaczy ¿e przysz³a po proœbie.|-Ty w³aœnie to wiesz. -Taki zwyczaj.

303
00:45:42,079 --> 00:45:47,360
To znaczy, Da³by Bóg, ¿eby siê tak|zamknê³o usta wrogom.

304
00:45:47,480 --> 00:45:53,199
Gospodyni, jesteœ|w domu ? Czeœæ! Jak siê masz?

305
00:45:56,039 --> 00:46:02,000
Co robicie? -Tak jakoœ siedzimy.|-Drzemiecie niczym koty.

306
00:46:02,320 --> 00:46:08,480
Jak zawsze ta sama, Doke.|-Nie przysz³abym,

307
00:46:11,760 --> 00:46:17,039
ale mam jeden|problem. -Jaki ?

308
00:46:24,440 --> 00:46:29,760
Coœ tak tu stanê³a przy mnie ? Uciekaj st¹d.|Umiem piæ kawê i bez ciebie.

309
00:46:31,639 --> 00:46:34,320
A wiêc ?

310
00:46:35,480 --> 00:46:41,159
Dlaczego, Taszano, nie wydajesz|tê córkê? -Któr¹ córkê?

311
00:46:41,800 --> 00:46:48,960
Zonê. -Gdy wejdzie w lata, znajdzie|siê z³otnik na kupno z³ota.

312
00:46:49,400 --> 00:46:54,760
Wariatki jedne, przecie¿ ja wam|to mówiê. Za z³otnika.

313
00:46:55,000 --> 00:46:59,480
Za Manczê naszego.|-Jak ? -za Manczê!

314
00:46:59,599 --> 00:47:04,559
Dlaczego nie chcecie j¹ wydaæ gdy dzieci|do siebie pasuj¹ ? -Kto mówi, ¿e pasuj¹ ?

315
00:47:04,760 --> 00:47:09,320
Ca³y rynek to wie.|Dlatego te¿ przysz³am tutaj.

316
00:47:09,400 --> 00:47:14,239
zapytaæ, czy jest dziewczyna|na wydaniu. -Nie jest na wydaniu.

317
00:47:15,480 --> 00:47:20,760
Kto was o co pyta? Z Taszan¹|rozmawiam. J¹ pytam.

318
00:47:20,800 --> 00:47:26,360
Jeœli szukacie okazji...|-Za póŸno. Ju¿ mamy okazjê.

319
00:47:26,800 --> 00:47:32,719
Urzêdnik szuka urzêdniczki, Oficer oficerki,|cech w swoim cechu szuka okazji.

320
00:47:32,840 --> 00:47:40,519
Mane nie pasuje.|-Dlaczego? -Gaci nie ma.

321
00:47:40,960 --> 00:47:46,800
Fujarki szuka. -E, tam|wydajcie j¹ za Manulacza,

322
00:47:47,360 --> 00:47:53,159
tego przyg³upa, ale nie p³aczcie|kiedy zacznie posy³aæ listy mi³osne

323
00:47:53,320 --> 00:47:58,760
innym m³ódkom.|-Zje¿d¿aæ! -Przeklête!

324
00:48:09,800 --> 00:48:15,320
Hej, kobiety! Ha³asem|nic siê nie osi¹gnie.

325
00:48:15,400 --> 00:48:19,920
Dlaczego, had¿i, nie mo¿emy siê zgodziæ,|kiedy jesteœmy tej samej wiary ? -ej¿e...

326
00:48:20,039 --> 00:48:24,880
Bez z³ego gadania siê rozstañmy|i do zobaczenia w zdrowiu.

327
00:48:24,960 --> 00:48:31,360
Bogaty dom, bogata córka... Ale|bogactwo nie trwa wiecznie.

328
00:48:33,000 --> 00:48:37,760
E, dosyæ tego. Przysz³aœ uzgodniæ|œlub. Nie udalo ci siê. IdŸ do domu.

329
00:48:37,920 --> 00:48:44,360
Si³¹ nie da rady. -l o tobie wiedz¹.|Kim by³ twój dziadek ? Œwiniopasem?.

330
00:48:44,840 --> 00:48:50,519
A ojciec? Jak do nazywali? - krêtaczem ?|A teraz nagle staliœcie siê bogaczami.

331
00:48:50,719 --> 00:48:58,639
Dosyæ. -Ty schodzisz z drabiny,|a mój Mane dopiero siê tej uchwyci³.

332
00:48:59,840 --> 00:49:05,440
Tere-fere! Ubra³|pies spodnie i zatañczy³ kolo.

333
00:49:12,159 --> 00:49:16,320
Kto jest psem w spodniach, nieszczêœcie bogackie?

334
00:49:16,920 --> 00:49:25,360
Kto? Jak dopadnê drewniaki,|powbijam ci je do g³owy!

335
00:49:26,480 --> 00:49:31,920
Zbombardujê ciê tak jak Serbowie|Mitad-paszê na Winiku!|Ty nieszczêœcie œwiniopaskie i krêtackie

336
00:49:32,760 --> 00:49:38,039
Jesteœ w moim domu. Co mam ci zrobiæ ?|-l na rynku siê porachujemy za to s³owo.

337
00:49:38,239 --> 00:49:43,199
Ty bêdziesz mówiæ ¿e|jest psem w spodniach.

338
00:49:44,280 --> 00:49:50,559
O, Bo¿e mi³y. -Dobrze siê|ponawalamy. Obiecujê ci!

339
00:49:52,320 --> 00:49:56,920
Zono, córko! -To ja, tato.

340
00:50:00,119 --> 00:50:06,039
Ty mi j¹ przyprowadzi³aœ! £adnie mi|splami³aœ honor i z szalon¹ Dok¹ chcesz byæ w rodzinie?

341
00:50:06,199 --> 00:50:11,119
Maneta chcesz ? Tego co na ka¿dej|ulicy ma po jednej? -Dosæ.

342
00:50:11,199 --> 00:50:17,239
On ma tylko chêtkê na ciebie, chce siê|w¿eniæ w bogat¹ rodzinê. -Tasko, milcz!

343
00:50:19,400 --> 00:50:25,559
Zapamiêtaj to. Jeœli coœ us³yszê|z³ego o tobie, sam ciê zakopiê.

344
00:50:26,639 --> 00:50:32,360
Nie bêdziesz ju¿ wiêcej widzia³a dnia. l nikt|nie bêdzie wiedzia³ ¿e had¿i Zamfir ma córkê.

345
00:50:32,800 --> 00:50:36,320
zrozumia³aœ ? -Zrozumia³am.

346
00:50:48,079 --> 00:50:52,320
Stój, Mane. Nie gniewaj siê.

347
00:50:52,480 --> 00:50:58,159
Nie gniewaj siê. Nie dali ci jej ?|No to co tego. Znajdziesz kilka innych.

348
00:50:58,440 --> 00:51:04,159
Ciotko! -Czy¿by mój Mane by³ psem|w spodniach? Powiedzia³am im wszystko w twarz.

349
00:51:04,280 --> 00:51:08,440
Nikt na ciebie|nie popatrzy... -Doœæ ju¿ tego, ciotko!

350
00:51:08,559 --> 00:51:13,280
Wasz Mane jest psem|w spodniach, powiedzia³ jej Zamfir.

351
00:51:15,920 --> 00:51:21,320
A ty, suko, teraz|dostaniesz dobre lanie!

352
00:51:49,760 --> 00:51:53,280
Vasko, Vasilija, uwa¿ajcie.

353
00:51:54,360 --> 00:52:00,079
Zono... -Co ci trzeba ? -Tê|Dokê... Nikt jej nie przys³a³.

354
00:52:00,400 --> 00:52:05,679
Zapomnij, co powiedzia³a.|-Znaczy, k³ama³a. -Nie k³ama³a.

355
00:52:05,920 --> 00:52:10,079
Ale nie musia³a iœæ. -Dlaczego mi|to mówisz? Co to mnie obchodzi?

356
00:52:10,199 --> 00:52:14,920
Zono, nie mogê|spaæ po nocach. -No, no...

357
00:52:15,039 --> 00:52:21,000
chodzê doko³a jak bydl¹tko|gdy siê napasie traw¹. Oszala³em.

358
00:52:23,800 --> 00:52:29,440
Puœæ mnie. -Mam rzemios³o.|Prawdziwy ze mnie mistrz.

359
00:52:29,519 --> 00:52:34,840
Mogê utrzymaæ ¿onê. -Pe³ne ich jest|miasto. Obróæ siê tylko i masz ich tuzin.

360
00:52:34,960 --> 00:52:39,480
Tylko jedn¹ chcê.|-Puœæ mnie bo chcê iœæ.

361
00:52:39,679 --> 00:52:44,400
Puœæ mnie. -Okryjê|ciê srebrem i z³otem.

362
00:52:44,519 --> 00:52:50,039
Bêdziesz b³yszczeæ jak Bogurodzica. Dla|ciebie bêdê pracowa³ od poranku do zmroku.

363
00:52:50,480 --> 00:52:55,199
Co bêdziesz jad³, jeœli nic nie|sprzedasz? -Bêdê ciê s³ucha³.

364
00:52:55,400 --> 00:53:00,440
Gdy powiesz, odejdŸ, odejdê. -E,|wiêc, odejdŸ. Puœæ mnie. -Zono...

365
00:53:01,559 --> 00:53:06,599
Wszystko wiem. Twoi nie|chc¹ byœ za mnie wysz³a.

366
00:53:06,840 --> 00:53:11,480
Nie. -Si³¹ ciê|ukradnê, jeœli zechcesz.

367
00:53:11,760 --> 00:53:16,880
Nie. -Kogo siê boisz?|-Nie! -Dlaczego ?

368
00:53:17,800 --> 00:53:22,639
Nie pasujemy jedno do drugiego.|-Ty masz takiego ? Manulacza?

369
00:53:22,800 --> 00:53:28,079
Kto wie? Jest ich du¿o. -Zono,|s³uchaj... -Zostaw mnie w spokoju.

370
00:53:30,400 --> 00:53:34,480
Wiêc tak? -A tak.

371
00:53:36,559 --> 00:53:42,719
Ej, suko bogacka. Popamiêtacie|mnie za tego psa w spodniach.

372
00:53:44,559 --> 00:53:49,199
Pies w spodniach?|Jak to mo¿liwe ?

373
00:53:55,679 --> 00:54:01,039
Sta³ siê biednym i nieszczêœliwym.|Jak Adam wygnany z Raju,

374
00:54:01,320 --> 00:54:06,159
gdy skulony sta³|przed bramami Edenu.

375
00:54:07,360 --> 00:54:11,760
Nic ciê nie rozumiem,|ale dobrze mówisz.

376
00:54:11,880 --> 00:54:18,119
S³ysza³em, ¿e oœwiadczy³ siê Zonie. -Zamfir mu|powiedzia³ ¿e jest psem w spodniach.

377
00:54:18,559 --> 00:54:21,960
Pies w spodniach!

378
00:55:54,599 --> 00:55:59,719
¯a³ujesz, ¿e wychodzisz za m¹¿ ?|Têskno ci za matk¹ Taszan¹?

379
00:56:00,320 --> 00:56:05,039
Matki ju¿ nie masz|¿eby spa³a z tob¹.

380
00:56:09,800 --> 00:56:14,960
Grajcie coœ. Dlaczego|Ucichliœcie? Wesele jest. Zatañczmy!

381
00:56:41,800 --> 00:56:46,400
Pies w spodniach!

382
00:57:18,239 --> 00:57:23,760
Przywieœmy mu ³añcuch do ogona,|i niech biegnie ulicami w spodniach.

383
00:57:24,079 --> 00:57:30,760
Stójcie! Jesteœcie œlepi? To nie|pies, to jest z³otnik Mane.

384
00:57:31,760 --> 00:57:36,199
Jak mu jeszcze nie doœæ wstydu.|Teraz jeszcze by mu garnek przywi¹zali.

385
00:57:36,320 --> 00:57:43,119
£¿e suka! On nie jest Mane!|ja jestem Mane, a to jest pies!

386
00:58:19,960 --> 00:58:25,599
B¹dŸmy szczerzy, myœlisz|o niej. -Myœlê, jak siê zemœciæ.

387
00:58:26,480 --> 00:58:33,079
Jak siê zemœciæ na tej bogackiej suce.|-Jeœli czegoœ trzeba, tu jesteœmy.

388
00:58:33,519 --> 00:58:37,920
Mane... Jak do ognia, to do|ognia. Do wody - to do wody!

389
00:58:38,000 --> 00:58:43,599
Ciotuni skarbeczku! -Ciotko, to ¿art|z t¹ ¿ebranin¹. -czy¿ nie?

390
00:58:44,039 --> 00:58:49,559
Teraz mi musisz pomóc. -Jeœli siê bêdziemy|nawalaæ, to bêdziemy. Jestem gotowa.

391
00:58:49,679 --> 00:58:54,480
Nie bêdziemy siê biæ. To bêdzie|g³upie, tak jak ty jesteœ g³upia. Siadaj.

392
00:58:54,679 --> 00:58:57,360
Ma³y, jedn¹ any¿ówkê!

393
00:58:57,559 --> 00:59:00,519
Plan jest taki.

394
00:59:04,920 --> 00:59:09,400
Brawo! Jesteœ prawdziwym cioci siostrzeñcem!

395
00:59:11,679 --> 00:59:17,280
Zhañbisz ich w ca³ym Niszu.|-A dobrze im tak, œwinie jedne.

396
00:59:17,400 --> 00:59:21,360
Konspiracja. -Ma³y,|jeszcze jedn¹ any¿ówkê!

397
00:59:21,559 --> 00:59:26,960
Do tego potrzebna jest nam|dziewczyna. Chuda i wysoka.

398
00:59:27,639 --> 00:59:32,239
No to macie mnie. -Nie a¿|tak chuda,ciotko.

399
00:59:32,360 --> 00:59:36,639
Kiedyœ by³aœ chuda,|ale ju¿ nie bêdziesz. -czy¿ nie ?

400
00:59:36,840 --> 00:59:40,239
ChodŸcie zobaczyæ kto lepiej|przeskoczy to ogrodzenie, dalej!

401
00:59:40,400 --> 00:59:44,000
Konspiracja! -Co to ma znaczyæ? - Psst! Aaa, psst...

402
00:59:45,599 --> 00:59:50,599
Mistrzu, klientela czeka na ciebie.|-Niech tam. Oto nasza dziewczyna.

403
00:59:50,679 --> 00:59:54,960
Usi¹dŸ trochê z nami, dziewczê.|-Nie jestem dziewczyn¹. -Cicho.

404
00:59:55,159 --> 01:00:00,840
Potrzebny nam bêdzie furman. -Zapytam|Stawrê. -Jaka dziewczyna? -milcz!

405
01:00:01,079 --> 01:00:06,239
ChodŸ tu. Wyszminkuje ciê ciotka|Doke. Bêdziesz zupe³nie jak dziewczyna.

406
01:00:08,000 --> 01:00:13,360
Mane, ukradnijmy te¿ ciotki|i striyjenki i wszystko. -Dyskrecja!

407
01:00:14,679 --> 01:00:18,800
Ma³y, gdzie ta any¿ówka?

408
01:00:49,480 --> 01:00:52,880
Milcz, durniu jeden...

409
01:01:03,639 --> 01:01:07,360
Co to by³o ?

410
01:01:15,519 --> 01:01:22,039
Ludzie, jak to siê mog³a staæ ?|-Porwali Zamfirow¹ pannê.

411
01:01:35,119 --> 01:01:40,079
Gadanie. Tylko gadanie. Czy mo¿e|ktoœ powiedzieæ coœ jaœniej|o tym zdarzeniu ?

412
01:01:40,159 --> 01:01:45,320
Ja. Wszystko widzia³am. Porwali|Zonê. Uciek³a i wszystko tacie zabra³a.

413
01:01:45,559 --> 01:01:49,519
Kto j¹ porwa³? Kto? Proszê?

414
01:01:51,360 --> 01:01:56,559
M³odzieñcy, gdzie mistrz?|-Nie wiemy. -Znikn¹³ dziœ rano.

415
01:01:57,320 --> 01:02:02,000
Ciekawe. -Czeœæ. Jak siê macie?

416
01:02:12,960 --> 01:02:18,119
Ojej, czeka na kogoœ ze strzelb¹|w rêce. -Uwa¿aj, jest niebezpieczny.

417
01:02:19,119 --> 01:02:23,639
Niebezpieczeñstwo to moja|specjalnoœæ, panowie.

418
01:02:34,079 --> 01:02:40,639
Rzuæ to pisanie bo|ktoœ w nocy ci nogê podstawi| i ³eb rozbijesz.

419
01:02:41,000 --> 01:02:45,360
Myœla³em ¿e on jest|œwiatowym cz³owiekiem.

420
01:02:47,480 --> 01:02:53,119
Biedna go³êbica. -Jeœli Zona uciek³a,|szukajcie jej u Manulacza.

421
01:02:53,880 --> 01:02:58,880
Czarna Tasko, jak¿e to was|Zoneczka wasza zhañbi³a? -Proszê?

422
01:02:59,400 --> 01:03:04,199
Ano, Zona to uciekinierka. Dlaczego jej|pozwoliliœcie? Nie zhañbi³aby was.

423
01:03:04,440 --> 01:03:09,480
Czy to widzieliœcie, ¿e tak|mówicie? -Du¿o widzieliœmy.

424
01:03:10,039 --> 01:03:16,079
Kto j¹ porwa³? -Mane. Podjecha³|bryczk¹, a ona wskoczy³a...

425
01:03:18,159 --> 01:03:24,199
No dobrze, ale wynios³a te¿|ko³dry, poduszki i materace... l ko³yskê!

426
01:03:25,079 --> 01:03:31,320
Czeœæ, Tasko. -Milcz, suko.|-Co z wami, krewnymi?

427
01:03:31,480 --> 01:03:36,239
Czy ktoœ siê ¿eni? -A co tam bêdê|siê k³óciæ z wariatk¹.

428
01:03:36,480 --> 01:03:41,840
Pozdrów bogaczy. -Proszê pana,|Czy wolno mi widzieæ siê z pañskim synem ?

429
01:03:41,960 --> 01:03:47,239
Wolno, wszystko wolno.|Manulacz, synu, wyjdŸ.

430
01:03:47,760 --> 01:03:53,599
Gratulujê, bohaterski m³odzieñcze. Czy mogê zobaczyæ|m³od¹? -jak¹ m³od¹? -Jak¹ m³od¹?

431
01:03:54,159 --> 01:03:59,320
Ano, Zonê. Pogawêdzi³bym|z ni¹. -Jak¹ Zonê? -Jak¹ Zonê ?

432
01:03:59,519 --> 01:04:05,480
Uciekaj! To jest porz¹dny dom. -To jest|porz¹dny dom. -Porz¹dny dom.

433
01:04:06,239 --> 01:04:11,880
Du¿o wody up³ynie w Niszawie|dopóki nie pojm¹ znaczenia prasy.

434
01:04:13,280 --> 01:04:19,679
Zono! Zono...|Gdzie jest ? -Tu jest. Dlaczego ?

435
01:04:20,559 --> 01:04:25,519
czy to prawda? -Tu jest.|Czemu tak na mnie patrzysz?

436
01:04:26,840 --> 01:04:31,679
Tak by³o. Proszê o uwagê.|Byliœmy przy fontannie.

437
01:04:31,800 --> 01:04:36,519
Nagle coœ walnê³o. Odwracamy|siê i widzimy Zonê i NZn cz³owieka

438
01:04:36,599 --> 01:04:41,559
jak wskakuj¹ do bryczki, która|odje¿d¿a w nieznanym kierunku.

439
01:04:41,760 --> 01:04:45,199
l Zona uciek³a. -Uciek³a.

440
01:04:45,400 --> 01:04:51,519
Zona, gdzie jest Zona? -Zono.

441
01:04:55,079 --> 01:05:00,199
Czy wolno tu wejœæ|prasie? -Uciekaj! -Marsz!

442
01:05:01,480 --> 01:05:06,760
No i ³adnie. -Zono! Zono!

443
01:05:11,039 --> 01:05:16,239
Oto Zona. -g³upki jedne,|czy nie s³yszeliœcie plotek?

444
01:05:16,320 --> 01:05:22,360
Co mówi¹? -¯e Zone|uciek³a. Wielka hañba.

445
01:05:22,800 --> 01:05:28,320
¯e Zone uciek³a z tym|Manczem. -Jak to uciek³a kiedy jest?

446
01:05:28,840 --> 01:05:34,800
Sama nie wiem. -Niech ich Bóg|os¹dzi. Psuj¹ szczêœcie dziewczyny.

447
01:05:35,559 --> 01:05:41,719
Ta wariatka Doke rozg³osi³a|to. Niech padnie martwa od d¿umy!

448
01:05:41,800 --> 01:05:47,360
Niech j¹ trzês¹ drgawki od|dnia œw. Mitry a¿ do œw. Jerzego.

449
01:05:47,440 --> 01:05:52,960
Sier¿ancie, s³yszê ¿e pan strzela³.|-Mo¿liwe. -I ¿e Zamfir jest ranny.

450
01:05:53,079 --> 01:05:59,440
To nie prawda. Jest na wsi.|-U kochanki. -Hañba.

451
01:05:59,559 --> 01:06:05,400
To dziadek, siwa g³owa. -Czy to|wasz NZn cz³owiek, sier¿ancie?

452
01:06:05,480 --> 01:06:09,880
Nie, sk¹d ?. -Uchowaj Bo¿e.

453
01:06:10,119 --> 01:06:16,920
Co robi ta ho³ota przed moj¹ bram¹? -S¹ jakieœ|wieœci? Kto siê ¿eni ? Kto wydaje za m¹¿?

454
01:06:21,880 --> 01:06:27,559
Mam cudowny tytu³ do gazety.|Rodzice, pilnujcie swoje córki.

455
01:06:29,599 --> 01:06:36,000
Zono,córko, czy widzisz nasz¹ bramê?|Oto, dot¹d mo¿esz iœæ bez eskorty.

456
01:06:37,400 --> 01:06:41,480
chodŸcie, czêstujcie siê.|-Jakimkolwiek jedzeniem...

457
01:06:41,679 --> 01:06:47,280
Uciekinierka a jest w domu.|Jak to? -Ktoœ nam przeszkodzi³.

458
01:06:47,719 --> 01:06:52,360
Ale kto ? -Taska myœli ¿e to|ta wariatka Doke to rozg³osi³a.

459
01:06:52,559 --> 01:06:57,280
Ale dlaczego? -dlatego ¿e nie daliœmy|wyjœæ Zonie za Maneta.

460
01:06:57,400 --> 01:07:01,360
l przez tego, psa w spodniach.

461
01:07:01,599 --> 01:07:07,639
Nie ma znaczenia, kto to. Hañba|jest. Kobiety, co zrobimy?

462
01:07:08,159 --> 01:07:14,559
Tasko, ty myœlisz najszybciej.|-Rankiem zawieziemy Zonê do miasta.

463
01:07:15,239 --> 01:07:20,199
Niech j¹ zobacz¹ z ciotkami|i stryjenkami. -l do ³aŸni.

464
01:07:20,239 --> 01:07:24,360
Wszêdzie. -¯ebyœmy widzieli|co powiedz¹ jak j¹ zobacz¹.

465
01:07:24,480 --> 01:07:28,880
Niech Bóg da a¿eby wszystko|posz³o dobrze. dalej. -Da³by Bóg.

466
01:07:35,159 --> 01:07:38,840
Zono, chodŸ, usi¹dŸ z nami.

467
01:07:40,199 --> 01:07:45,239
Wasko, sama jestem sobie winna.|-Ej¿e, nie mów tak, Zono.

468
01:07:45,800 --> 01:07:52,519
By³am dumna. ,"Obsypiê ciê|srebrem i z³otem. Jak Bogurodzicê".

469
01:07:53,719 --> 01:07:57,320
Tak powiedzia³, a ja go odegna³am.

470
01:07:58,920 --> 01:08:03,360
Ej¿e, nie mów tak. Nie mów.

471
01:08:29,239 --> 01:08:34,600
Popatrzcie, oto Zona.|-Patrzcie, œlepcy!

472
01:08:34,760 --> 01:08:40,199
Zona uciek³a. K³amcy|jedni. -Przyprowadzili j¹ ¿andarmi?

473
01:08:41,079 --> 01:08:46,439
Tasko, gdzie j¹ znale¿liœcie?-Milcz, suko.|-Ot, uciekinierka. Do kogo uciek³aœ?

474
01:08:46,680 --> 01:08:52,479
Mane, Mane! -Zono! Kiedy|j¹ sprowadziliœcie do domu?

475
01:08:56,720 --> 01:09:03,159
Uciekinierka, uciekinierka

476
01:09:07,920 --> 01:09:12,880
Tasko, Zona jest teraz jak|skasowany znaczek skarbowy.

477
01:09:13,079 --> 01:09:17,159
Nie pieprz! Ty cipo zielona!

478
01:09:51,600 --> 01:09:56,880
Czeœæ, Manulaczu, czy s¹ twoi w domu?| -W domu s¹, ciotko Tasko, w domu.

479
01:10:11,600 --> 01:10:16,960
O rêkê Zony stara siê trzech oficerów.|-Trzech z akademii i dwóch z frontu.

480
01:10:17,119 --> 01:10:23,000
£adnie, ³adnie. -Ale dlaczego, gdy|i tutaj s¹ szanowani handlowcy.

481
01:10:24,760 --> 01:10:30,119
Przyszli od Zamfira by ciê prosiæ,|ha, Manulac? -Aha? Ale afera!

482
01:10:30,199 --> 01:10:39,000
Brawo.

483
01:10:39,119 --> 01:10:40,000
Stryjenko Tasko, nasze|dziecko jeszcze nie gotowe do ¿eniaczki.

484
01:10:40,760 --> 01:10:46,239
A dlaczego? -Mo¿e go|poœlemy do Gracu. Na studia.

485
01:10:47,039 --> 01:10:52,279
Jest za starym os³em|na szko³ê. -A Mane?

486
01:10:53,520 --> 01:10:59,399
Skromny ch³opak.|A i s³ysza³am ¿e on i Zona...

487
01:11:09,479 --> 01:11:12,880
Ale dlaczego, mamo? -Z naszego domu,

488
01:11:13,000 --> 01:11:18,399
Bogu chwa³a, nikt nigdy|nie o¿eni³ siê z uciekinierk¹.

489
01:11:43,039 --> 01:11:47,880
Ten problem zosta³ nierozwi¹zany i|pe³en sprzecznoœci, p. sier¿ancie.

490
01:11:47,960 --> 01:11:53,199
Co teraz. -Mo¿e wasz przyjaciel|coœ powie? -Nie róbcie tego.

491
01:11:53,399 --> 01:11:58,439
wczoraj go jeden o coœ|pyta³, i dosta³ lanie.

492
01:12:24,039 --> 01:12:29,680
Stójcie! -Proszê? -G. František,|mo¿e jedna piosenka o Zonie?

493
01:12:32,800 --> 01:12:35,600
Proszê pana, co pan sobie ¿yczy

494
01:12:38,960 --> 01:12:45,000
Nic ja ciebie nie rozumiem. ja|bêdê czyta³, a ty graj. -W porz¹dku.

495
01:12:46,079 --> 01:12:51,119
Przed bram¹ siedzi,|ta Zone zamfirówna.

496
01:12:52,439 --> 01:12:58,359
Têdy spacerowa³ Manulacz bankierek.|-Ale nie ja. Nie...

497
01:12:58,920 --> 01:13:04,079
Czeœæ, Zono, jak siê masz?|Jak twoi? Dobrze siê maj¹.

498
01:13:04,279 --> 01:13:10,520
Ciotki mi do pokoju czêsto zagl¹daj¹.|czy jesteœ w domu, ci¹gle pytaj¹.

499
01:13:37,880 --> 01:13:44,359
O 3,00 nad ranem wyœlemy j¹ do|Leskowca. Niech siedzi tam dopóki sprawa nie ucichnie.

500
01:14:09,159 --> 01:14:14,399
To i do Leskowca przyby³a|wieœæ? -Dawno przed tob¹.

501
01:14:36,239 --> 01:14:41,600
Tutaj u nas, w Pirocie,|piosenki siê œpiewa w duecie,

502
01:14:41,840 --> 01:14:47,199
tercecie, kwartecie, jak i te¿ chóralnie.|-A pojechaæ do Dony we Wraniu?

503
01:14:47,399 --> 01:14:51,600
Pisa³em im, ¿e jesteœ tutaj, a oni|mi odpowiedzieli ¿ebyœ nie przyje¿d¿a³a

504
01:14:51,800 --> 01:14:57,079
dopóki nie umilknie ta|przeklêta piosenka.

505
01:15:11,560 --> 01:15:16,920
Biedne moje dziecko. Ile ona|siê wszystkiego na³yka³a tego roku.

506
01:15:17,079 --> 01:15:21,720
Odkiedy nazwali j¹|uciekinierk¹. -To tylko ona wie.

507
01:15:21,920 --> 01:15:30,239
Zostanie star¹ pann¹. -Dopiero ma|17 lat. -My wychodzi³yœmy za m¹¿ w wieku 15.

508
01:16:20,560 --> 01:16:24,760
Pozwólcie mi...|Tylko kilka s³ów...|Zje¿d¿aj !

509
01:16:24,840 --> 01:16:28,359
Bardzo ³adnie.

510
01:16:31,680 --> 01:16:34,399
Œlicznotko...

511
01:17:08,640 --> 01:17:11,720
Siadaj sobie, siadaj, pracuj sobie.

512
01:17:11,840 --> 01:17:17,319
Proszê. -Popatrz, Mane.|Spad³ mi pierœcieñ z cybucha.

513
01:17:21,279 --> 01:17:26,640
Za chwilê bêdzie gotowe.|-To ja trochê poczekam.

514
01:17:36,720 --> 01:17:41,640
Mam ich du¿o w domu, ale ten|jest dla mnie najdro¿szy. Gdybym go straci³,

515
01:17:41,800 --> 01:17:48,560
rzuci³bym palenie. Dlaczego|tak jest? Tak samo z dzieæmi.

516
01:17:49,000 --> 01:17:55,159
Mo¿esz ich mieæ du¿o. £adne,|zdrowe dzieci, ale to najmniejsze,

517
01:17:56,279 --> 01:18:07,039
jest najs³absze, ale tata go|kocha najbardziej ze wszystkich innych dzieci.

518
01:18:07,960 --> 01:18:09,199
Dlaczego tak jest?

519
01:18:10,640 --> 01:18:18,000
A ty co robisz ? Trwonisz|m³odoœæ.

520
01:18:18,720 --> 01:18:20,000
Musisz siê o¿eniæ.

521
01:18:20,560 --> 01:18:23,600
Taa..., o¿eniê siê.

522
01:18:23,880 --> 01:18:27,479
czy oœwiadczy³eœ siê|którejœ? -Nie.

523
01:18:27,560 --> 01:18:32,279
czy ktoœ ciê odrzuci³?|Istnieje taki cz³owiek w Niszu ?

524
01:18:32,920 --> 01:18:40,159
Mówi¹, -pró¿niak, -kobieciarz. Czego mam szukaæ|jeœli wiem, ¿e nie dadz¹ mi dziewczyny ?

525
01:18:41,520 --> 01:18:47,119
Ale by³eœ u mnie po|córkê kupca? Nie.

526
01:19:01,039 --> 01:19:04,640
Ile ? -Nic.

527
01:19:05,079 --> 01:19:10,680
Dziêki, Manczo. l jesli szukasz|¿ony, przyjdŸ do mnie.

528
01:19:12,159 --> 01:19:17,960
Popatrz, popatrz. Ile zap³aci³eœ|za ten sejf Wertheima?

529
01:19:18,840 --> 01:19:24,640
600 za ten du¿y i po 50|za te dwa mniejsze. -Trzy masz?

530
01:19:25,640 --> 01:19:31,119
Nie prowadzisz pasmanterii. Jesteœ|z³otnikiem.

531
01:19:40,399 --> 01:19:45,359
Przysz³a koza do woza.|Rzecz gotowa. -Jak to gotowa?

532
01:19:45,560 --> 01:19:50,920
had¿ija rzuci koœæ, a pies|w spodniach skacze. Tak nie mo¿e byæ.

533
01:21:03,800 --> 01:21:09,079
ej¿e, ej¿e... -albo bêdziesz|tej jesieni dla mnie matk¹,

534
01:21:10,399 --> 01:21:15,760
albo na wiosnê bêdê le¿a³a| w grobie. -ale, co to za s³owa ?

535
01:21:21,399 --> 01:21:27,000
Co jest, matko? -Ty nie masz duszy|i Boga siê nie boisz. -Ja? Dlaczego?

536
01:21:27,880 --> 01:21:34,279
Zabi³eœ dziewczêce szczêœcie.|-Nie. -Tak, Mane, zrobi³eœ to.

537
01:21:34,399 --> 01:21:39,880
Dobrze ciê znam. Czego chcesz ?|Ozeniæ j¹ i niech ciê przeklnie.

538
01:21:40,760 --> 01:21:44,279
Ja siê nie o¿eniê, mamo.

539
01:21:44,600 --> 01:21:50,000
Uwazaj, synu. Dziewczyna jest|oczerniona. Opamiêtaj siê.

540
01:22:31,039 --> 01:22:36,960
Mane? Nie poznajesz|mnie? No! Nie ugryzê.

541
01:22:37,640 --> 01:22:41,920
czy to ty, panno Vasko?|-Ju¿ nie jestem pann¹.

542
01:22:42,039 --> 01:22:45,880
Wysz³am za|garncarza Gmitraca.

543
01:22:46,159 --> 01:22:50,600
Czeœæ. -Czeœæ. -Mam|wiadomoœæ dla ciebie.

544
01:22:51,039 --> 01:22:54,840
Stój. Zona ciê pozdrawia.

545
01:22:56,119 --> 01:23:01,399
S³yszysz? Mówi, ¿e bez ciebie|nie mo¿e ¿yæ. -To ju¿ s³ysza³em.

546
01:23:02,720 --> 01:23:08,000
Raz mnie oszuka³a. Drugi|raz siê jej nie uda. -Posy³a ci kwiaty.

547
01:23:08,319 --> 01:23:13,840
Nie s¹ to majowe ró¿e, ale co jest|to jest. -Dobrze ¿e pies w spodniach

548
01:23:13,920 --> 01:23:17,359
ma pas ¿eby za niego je wetkn¹æ.

549
01:23:17,560 --> 01:23:22,159
Ale¿ ! Ty jesteœ psem w spodniach, a|Zona latawic¹. Jeœli tak jest,

550
01:23:22,600 --> 01:23:28,439
przyjdŸ w nocy i porwij j¹. -Golec|siê nie w¿eni w bogaty dom.

551
01:23:28,560 --> 01:23:32,399
Dlaczego wci¹¿ robisz na z³oœæ?

552
01:23:32,840 --> 01:23:37,960
Zanieœ mu to,|rzecze Zona. -Co to jest?

553
01:23:38,199 --> 01:23:44,880
Dar mi³osny. -Tak? |Dla mnie ci to Zona da³a?

554
01:23:46,000 --> 01:23:50,239
Zanieœ mu to,|rzecze Zona, i zapytaj go,

555
01:23:50,479 --> 01:23:55,079
czy jakaœ dziewczyna przede mn¹|mu to przys³a³a? -Mo¿e ty mnie ok³amujesz, Vasko?

556
01:23:55,199 --> 01:24:00,680
Jeœli masz Boga w sercu,|pojmiesz, jak bardzo boli j¹ dusza.

557
01:24:02,239 --> 01:24:07,560
Ja mu to posy³am, rzecze|Zona, a on niech zrobi co zechce.

558
01:24:08,479 --> 01:24:11,680
Co mam jej powiedzieæ ?

559
01:24:23,279 --> 01:24:28,199
Ale... skoñczmy nasz¹ sprawê,|jeœli niektórzy siê trochê przespaceruj¹.

560
01:24:28,239 --> 01:24:32,720
Doke! -Nie gadaj. -WyjdŸ trochê.

561
01:24:33,920 --> 01:24:40,159
Tasko. -Dlaczego ja? -ChodŸ¿e,|wyjdŸ. Teraz ci nakopiê.

562
01:24:48,920 --> 01:24:53,199
Had¿i. -Od tej pory nazywaj mnie tat¹.

563
01:24:53,319 --> 01:24:58,920
Tato, chcê Zonê za ¿onê.|Posagu nie musisz dawaæ.

564
01:24:59,039 --> 01:25:04,479
Nie mo¿na. Dajê wam dom|i 500 dukatów. -Brawo!

565
01:25:05,239 --> 01:25:09,000
l ja dajê tyle samo. -Brawo.

566
01:25:09,399 --> 01:25:14,239
Obsypiê ciê jak Bogurodzicê.

567
01:25:35,239 --> 01:25:40,399
Mistrzu Mane! -Oto Manulacz.|-To jest twój szwagier. -Nie chcê.

568
01:25:40,560 --> 01:25:45,640
Dlaczego? -Nie ma figury|szwagra. -A pana m³odego ma?

569
01:25:46,880 --> 01:25:52,079
Mia³em koszmar.|Manulac by³ twoim mê¿em.

570
01:25:53,439 --> 01:25:59,079
Ej¿e, doœæ by³o p³akania.|-Mane! -O, zbratajmy siê. Ze szwagrem.

571
01:25:59,279 --> 01:26:02,920
Nie mogê byæ twoim szwagrem. -Dlaczego?

572
01:26:03,000 --> 01:26:06,880
Tata mnie wysy³a do wsi a¿ebym|odzyska³ pieni¹dze od d³u¿nika.

573
01:26:06,960 --> 01:26:11,239
Kupiê ci z³oty pierœcieñ.|-Nie mo¿e byæ...

574
01:26:11,479 --> 01:26:16,199
l lakierki.|-No, nie... -A dlaczego?

575
01:26:16,640 --> 01:26:22,039
Dlatego, ¿e pieni¹dz dzisiaj jest du¿o|Wart. Oszczêdnoœæ. -Tak.

576
01:26:22,239 --> 01:26:26,319
To znaczy, ¿e? -Tak. Z Bogiem.

577
01:26:30,720 --> 01:26:36,319
Jego widzia³eœ we œnie?|-I widzia³em siebie jako psa w spodniach.

578
01:26:37,199 --> 01:26:42,000
Na twoim weselu by³ i tañczy³|w kolu. Dopóki nie krzyknê³aœ,

579
01:26:42,199 --> 01:26:49,000
Czy¿byœcie byli œlepi? To nie|pies, to jest Mane. Z³otnik Mane.

580
01:26:50,000 --> 01:26:55,800
Ty jesteœ moim psem|w spodniach. -A ty moj¹ uciekinierk¹.

581
01:27:48,479 --> 01:27:53,720
Dlaczego jesteœcie tacy cisi?|To wesele, teraz wolno tañczyæ!

582
01:28:10,479 --> 01:28:14,600
Manulaczu, chcesz byæ kumem|dla mojego mê¿a? -A dla mnie szwagrem ?

583
01:28:14,680 --> 01:28:19,640
Kum i szwagier, nie.|Pan m³ody, tak.

584
01:28:29,079 --> 01:28:34,640
Tasko, daj spokój, dlaczego jesteœ jeszcze|gniewna? Popatrz, jacy oni piêkni.

585
01:28:34,680 --> 01:28:39,199
Jak niebieski hiacynt|i zielony narcyz.

586
01:28:47,800 --> 01:28:52,720
Cisza. Proszê o chwilê uwagi.|Popatrzcie tam. Uœmiech!

587
01:28:53,319 --> 01:28:59,119
O coœ ciê chcia³em spytaæ, ziêciu. -S³ucham,|tato. -Ale musisz powiedzieæ prawdê.

588
01:28:59,560 --> 01:29:02,520
Dobrze, tato.

589
01:29:03,640 --> 01:29:08,800
To przez ciebie ten ca³y ambaras?|-Proszê jeszcze o chwilê uwagi.

590
01:29:09,239 --> 01:29:14,960
To nie przeze mnie, tato. -Ani przeze mnie, had¿i.|-Wiem, ¿e to nie przez ciebie, Manulaczu.

591
01:29:15,279 --> 01:29:20,439
To nie kto inny|jak drugi syn Dziordzia.

592
01:29:21,279 --> 01:29:27,760
Nie mogê tego przysi¹c.|-Przysiêgnij. -Uwaga!

593
01:29:28,199 --> 01:29:31,720
Popatrzcie tu, uœmiech.

594
01:29:33,039 --> 01:29:36,720
1, 2, 3! Gotowe!

595
01:29:37,840 --> 01:29:41,800
Teraz pos³uchajcie Maneta. -dalej.

596
01:29:42,159 --> 01:29:47,760
Moim patronem nie jest|œw. Eustachy, opiekun myœliwych.

597
01:29:49,399 --> 01:29:53,000
Nie mam szczêœcia do polowañ.

598
01:29:53,239 --> 01:29:57,640
Jeœli mi nie wierzycie,|spytajcie moj¹ ciotkê Dokê.

599
01:29:57,760 --> 01:30:01,479
Nigdy, Bo¿e zachowaj.

600
01:30:01,600 --> 01:30:05,880
Oszukañcu jeden. Wybaczam ci.

601
01:30:10,560 --> 01:30:14,680
Teraz moglibyœmy coœ wyjawiæ|opinii publicznej. -Co ?

602
01:30:14,840 --> 01:30:19,439
Szczêœliwy koniec tej historii.|-Pilnuj swego nosa, uciekaj do domu.

603
01:30:20,000 --> 01:30:26,159
P. Františku. -Gratulujê panu mistrzowi przepiêknej panny m³odej.

604
01:30:28,680 --> 01:30:32,520
Graj tê moj¹, a ja|wprowadzê pannê m³od¹ do domu.

605
01:30:32,720 --> 01:30:37,680
Panowie, ruszamy,|kolo, p.t. Ni¿skie dziewczyny.

606
01:31:32,239 --> 01:31:37,720
Przysz³o mnóstwo ludzi. -Ka¿dy chce|byæ œwiadkiem wspania³ego zwyciêstwa Maneta.

607
01:31:38,119 --> 01:31:42,479
Œwiadkiem zdarzenia, które|d³ugo bêd¹ pamiêtaæ w Niszu.

608
01:31:42,560 --> 01:31:46,359
A najlepszym œwiadkiem jest pisarz.

609
01:31:50,000 --> 01:32:00,199
Ze staroserbskiego t³umaczy³|SERBIAN RIDER|serbian_rider@op.pl

610
01:32:00,239 --> 01:32:00,600
Czepia³ siê i wtr¹ca³ trzy grosze|DCzubb|transiver@op.pl

611
01:32:04,239 --> 01:32:08,239
>> Napisy pobrane z http://napisy.org <<|>>>>>>>> nowa wizja napisów <<<<<<<<

